Spadł śnieg

Każdy ma swoje wyobrażenie o zimie. Ja, na przykład, lubię troszkę śniegu, żeby można było pobrodzić łapami. Ot tak dla zabawy. Ale zwałów śniegu nie znoszę. Ciężko wszystkie zaspy obsikać lub przekopać. Ale Pańcia... Póki śniegu nie było, była zdyscyplinowana, zajęta pracą i wpatrzona we mnie. A tu nagle, jak grom z jasnego nieba spadł śnieg. I wiecie co? Pańcia nagle zrobiła się niezwykle szczęśliwa. Gapi się przez okno z bezmyślnym uśmiechem patrząc na opadające płatki. Wyciągnęła już narty i dechę. Ma tyle zadowolenia w sobie i energii, że ciąga mnie na długie spacery, śmiejąc się cały czas i rzucając mi śnieżki. Nie przeszkadza jej, że musi co dzień szuflą przewalać tony bieli przed domem. To tylko zmrożona woda, a ile radości jej sprawia. No cóż, wariactwo, ale każdy ma jakiegoś bzika ;).

Tofik pisze w blogu

Zimno i sól
poniedziałek, 13 lutego 2012
No to są chyba jakieś jaja. Mróz taki, że ogon się prostuje. Wyjście na przysłowiowe siku to
Spadł śnieg
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Każdy ma swoje wyobrażenie o zimie. Ja, na przykład, lubię troszkę śniegu, żeby można było
Żeby Cię było lepiej słyszeć
sobota, 07 stycznia 2012
Uwielbiam swoje pontoniki i kocyki. Spędzam na nich mnóstwo czasu w zależności od potrzeb na prawym